00:00:00:www.tnttorrent.info Upload 00:00:01:movie info: XVID 720x384 23.976fps 1.3 GB 00:00:26:Tłumaczenie:|zborek, ManiQ, bila17|Korekta i synchro:|ManiQ 00:01:10:Oburącz|- Dlaczego, bo jestem czarny? 00:01:13:Tak, tak właśnie myślałem 00:01:38:Pozostało 10 sekund 00:01:42:Wygramy! wygramy! 00:01:45:Tutaj 00:01:49:Środek 00:01:51:Po prostu zrób to Lenny 00:01:59:Jego stopa była na linii 00:02:09:Po pierwsze, chciałbym podziękować rodzinie Earnshaw za udostępnienie ich pięknego domku nad jeziorem... 00:02:15:i pomoc przy świętowaniu naszego zwycięstwa|- Tak! 5 Ferdinando! 00:02:19:Są jak dynamit!|- Jesteś pijany, tato -Tak 00:02:25:Widzimy tu powód świętowania dzieci, nie wasz 00:02:31:Chciałbym porozmawiać o tym czego dokonały dzieciaki tego popołudnia 00:02:35:Graliście w grę tak jak prosiłem 00:02:40:Daliście z siebie wszystko 00:02:43:Kiedy zadzwonił ostatni dzwonek... 00:02:46:byliśmy mistrzami|Obiecajcie mi coś... 00:02:51:zagrajcie swoje życie tak jak dzisiejszy mecz 00:02:56:Więc jak zadzwoni dzwonek w Waszym życiu... 00:03:02:nie żałujcie|- Za trenera 00:03:13:Moi pierwsi zwycięzcy 00:03:16:Zostańcie razem 00:03:19:30 lat później, Beverly Hills, CA.|- Czas umierać 00:03:25:Jestem największym agentem Hollywood,|a Ty mnie właśnie wkurzyłeś! 00:03:28:Zadzwoniłem do Brada Pitta 00:03:30:Potem zadzwoniłem Do Julii Roberts|nie obchodzi mnie to! 00:03:34:Tak, faktycznie lepiej się wycofaj! 00:03:37:Dzięki, życzę miłego 4 sierpnia|Kocham Cię 00:03:41:Jak się macie chłopcy? 00:03:43:Greg, Keithie? 00:03:47:Słyszeliście o grze “Ślizgi na drabinach”? 00:03:50:Najlepsza gra planszowa|Grałem w nią jako dziecko 00:03:54:Dają Ci tokarza|Skręcasz i lądujesz na drabinie... 00:03:58:potem wspinasz się na drabinę|Jeśli wylądujesz na ślizgawce... 00:04:01:ześlizgujesz się|I zaczynasz od nowa 00:04:04:Co potem? Zwycięzca dostaje biustonosz? 00:04:06:Tak, tato, to brzmi do bani 00:04:09:To była najlepsza gra, w którą ja i moi kumple grali... 00:04:12:szliśmy do piwnicy z gorącą czekoladą i graliśmy 00:04:16:Ja chcę teraz moją gorącą czekoladę,|hej Rita! 00:04:22:Ona robi pranie 00:04:25:Tato, poszliśmy wczoraj do sklepu Spielberga. Mieli 150 calowy telewizor 00:04:30:Sprawimy sobie taki?|- Nie, jeśli kierujesz szkoleniem zawodowym 00:04:34:Błagaj o litość|- O co w tym chodzi? Jesteś na rejsie... 00:04:38:i obcinasz głowy piłą mechaniczną? 00:04:41:Albo możesz ich utopić|- A, teraz łapię 00:04:46:Babcia za burtą|Plus 200 punktów 00:04:48:Może ktoś odebrać? 00:04:50:Może powinienem wziąć rumianek na gardło|- Przestaniesz rozkazywać niani? 00:04:55:Co to zaszkodzi dziecku|Sam sobie go zrób! 00:04:59:Ty rozkazujesz wszystkim!|- Taką mam pracę! 00:05:02:Więc mogę płacić za Twoje rozkazywanie! 00:05:04:Mam dla was wszystko chłopcy|- Kto dzwonił? 00:05:08:Przepraszam Pana, nie mam pojęcia|Becky odebrała 00:05:13:Dziękuję za napoje|- O mój Boże Rita, chcesz mnie otruć? 00:05:18:Wracam do pracy|Nie chciałbym tego znowu słyszeć 00:05:24:Co jest cholera? 00:05:32:Ja nie chciałam|To był wypadek 00:05:35:Nic nie szkodzi|Co Ty robisz? 00:05:37:Chciałam użyć Nawi 00:05:39:Co to jest? 00:05:41:Nawi w twoim aucie, żeby zadać jej pytanie 00:05:44:Chodzi Ci o System Nawigacji|- Cicho 00:05:48:Ktoś dzwonił i powiedział, że Twój przyjaciel trener Buzzer poszedł do nieba... 00:05:52:i chciałem znaleźć niebo w Nawi żebyś mógł go odwiedzić 00:06:01:Jejku 00:06:03:Kto jest Twoim przyjacielem, tato? 00:06:06:Trener Buzzer był kimś wyjątkowym w życiu taty 00:06:10:To okropne 00:06:13:Idź napić się gorącej czekolady|Na pewno wszystko gra? 00:06:24:Eric, kochanie, Twoja mama 00:06:34:Eric, nic Ci nie jest? 00:06:40:Zobacz na ten bajzel|Co się dzieje? 00:06:46:Cześć, mamo|- Cześć 00:06:50:Na razie 00:06:53:Coś nie tak?|- Powiem Ci później 00:06:58:Ugotowałem risotto z letnim specjałem Rachela Raya 00:07:03:Okropne, mamo|- Smakuje jak martwe zwierzę 00:07:06:Słyszysz jak się do mnie odzywają?|Powiedz coś 00:07:11:Wiecie, że wasz tato pracuje ciężko żeby utrzymać czystość w tym domu... 00:07:14:i gotować trzy razy dziennie|- Halo! 00:07:18:A poza tym... 00:07:21:Przyniosłam pizzę 00:07:27:Zjedzcie pizzę|Złamałaś mi serce 00:07:34:Widocznie to wróci do normy w tym miesiącu 00:07:38:To niedobrze 00:07:41:Kto organizuje pogrzeb? 00:07:44:Jego siostrzenica musi być zdewastowana 00:07:47:Nadal jest gorąca? 00:07:49:Tracę humor, Marcus|- Juice 00:07:55:Co? 00:07:58:Jeśli nie dotrę na ten pogrzeb, powiedz policji że to była Arlene z Applebees 00:08:06:Dzięki za telefon|Zobaczymy się potem 00:08:10:Cześć 00:08:15:Trener nie żyje 00:08:18:Jego pogrzeb jest w piątek 00:08:23:Nie poradzę sobie z tym sam 00:08:26:Pójdziesz ze mną? 00:08:28:Oczywiście, zoperuje sobie cewnik 00:08:33:Jesteś moją wyjątkową damą 00:08:36:Teraz przeniosę Cię do świata relaksu 00:08:47:Nowa Anglia 00:09:00:Chłopaki, zachowujcie się normalnie|- Co jest z okularami? 00:09:04:Nie chcę żeby ktoś wołał na mnie...|- Hollywood! 00:09:10:Spójrz, Kurt McKenzie|Cały klan McKenzie 00:09:17:Moja żona jest tam|Idź się przywitać 00:09:20:Ta dupa ciągle rośnie 00:09:22:Jedna jest w Cardesi 00:09:26:Zmieniłeś się w Michaela Vicka 00:09:30:Hej, Roxanne, pamiętasz mnie? 00:09:34:Byłam na Twoim ślubie i ciągle tańczyłam na stole,|Deanne McKenzie 00:09:38:Oczywiście 00:09:41:Dobrze Cię widzieć 00:09:43:Ale promieniejesz, wyglądasz tak pięknie ze swoją ciążą 00:09:48:O czym Ty mówisz? 00:09:55:Tylko żartuję|Szkoda, że nie widziałaś swojej miny... 00:10:01:Malutki Lenny Feder|- Nie tylko ja urosłem 00:10:05:Niech spojrzę na tego przystojniaka|Odniosłeś wielki sukces 00:10:10:Daj mamusi buziaka 00:10:15:Gdzie policzek|Mam cię 00:10:18:Prawie w oko, ale jest 00:10:21:Twój syn jest teraz asystentem? 00:10:24:Moja córka pracuje cały dzień żeby zapłacić podatki... 00:10:27:a on zostaje w domu i sprząta 00:10:30:Możesz o mnie gadać,|kiedy wyglądasz jak... 00:10:32:Idi Amin z propellerem na głowie 00:10:35:To słodkie|- To moja matka 00:10:38:Witam, mamo Ronzoni, miło mi Cię poznać 00:10:41:Jestem żoną Lenny’ego 00:10:43:Jaki pyszny kawałek masz przy sobie Lenny 00:10:47:Smakuje świetnie 00:10:49:Tak bym pomyślała 00:10:55:Greg nie mówiłem Ci żebyś wyłączył telefon? 00:10:57:Tak, ale mam wiadomość o terapii|- Co? Żadnych komórek 00:11:01:Jeśli żadnych komórek, to zmywam się|- Dickie 00:11:05:Kto jest gotowy na pogrzeb 00:11:09:Wybacz, śmierć dziwnie na mnie wpływa.|Jak się masz, McKenzie? 00:11:12:Masz miękkie dłonie|Nadal używasz Palmolive? 00:11:15:Jak tam, Lenny|Myślałem, że chodzisz na siłownię? 00:11:19:To znaczy?|- Jesteś gruby 00:11:21:Nie. Hej zawsze chciałem was reprezentować|to wy jesteście bliźniaczki Olsen? 00:11:27:Daj spokój. To Twoje dzieci? 00:11:31:A ta dziewczyna? To nie jest niania? 00:11:34:Nie, przyjaciółka z Chin 00:11:37:Jestem na tej stronie|- Nie nie, uczennica z wymiany 00:11:43:Moja żona zaprosiła ją do domu|- Twoja żona chce lasek 00:11:46:To ładnie|Zawsze miał szczęście 00:11:50:Zawsze tak myślałem|- Siemka 00:11:54:Lamonsoff|- Kabriolet? 00:11:57:Jak widać|- Jesteś większy ode mnie 00:12:01:Jesteś teraz B-cup? 00:12:04:Ładne uszy, masz tam paczkę z NLF? 00:12:08:Piękny kabrio. Czy to ręczna robota? 00:12:11:Jestem współwłaścicielem tego cacka 00:12:14:Jestem teraz szefem|- Lepiej dla Ciebie 00:12:17:Tym razem przywiozłeś ze sobą matkę|- To dobre 00:12:20:Hej to jak uścisk ręki orła 00:12:25:Boże, to kapitan Caring, melodramat SS 00:12:29:Chce to bardzo zagrać 00:12:35:Potworna kondycja 00:12:38:Do bani|Dobrze Cię widzieć 00:12:40:Teraz trenuje swoją drużynę w niebie 00:12:43:Racja.|- Miał Willta... 00:12:44:Justina P, Doktora J|- Doktor nadal żyje. 00:12:50:Wszyscy 00:12:52:Wyglądasz jak Elvis kiedy lumpa była w UMPA. 00:12:56:Jakby stał przede mną 00:12:58:Żarty na pogrzebach są obraźliwe, ale... 00:13:02:ale ta część twojego leczenia,|jest spoko 00:13:05:To miłe, dzięki|Znaleźć gdzie jest najlepsza część? 00:13:11:Roxanne, pamiętasz Roba, o którym Ci opowiadałem? 00:13:16:Oczywiście, chłopak który nie dojrzał płciowo przed swoją dziewiętnastką, tak? 00:13:22:To była nasza tajemnica 00:13:24:A to musi być Twoja matka 00:13:27:Moja żona|- Przepraszam 00:13:31:Jestem Gloria|Miło Cię poznać 00:13:34:Twój wygląd jest piękny|- Dziękuję 00:13:39:podziwiam Twoje szaliki|- Dziękuję 00:13:42:Przywiąże mnie nimi później 00:13:46:On nie żartuje 00:13:50:Ochryda 00:13:52:Długie języki 00:13:58:Do zobaczenia w środku 00:14:04:Tam? 00:14:06:Usiądź tutaj, kochanie|Idę do Lenny’ego 00:14:09:Lenny, jak się masz?|Słyszałam... 00:14:14:że wynajęliście domek nad jeziorem na weekend 00:14:20:Nasze marzenie się spełnia 00:14:22:Tak, na cały weekend|Ale jutro musimy jechać do Mediolanu 00:14:27:Na pokaz mody Roxanne|- To smutne 00:14:31:Ale tam jest również pięknie 00:14:33:J'Lo i Mark Antony pojechali tam na wakacje 00:14:36:Wprost na ulicę gdzie George Clooney ma willę 00:14:39:Czytam zbyt wiele gazet 00:14:41:Możemy porozmawiać?|- Wybaczcie, idę stąd 00:14:46:Wstydził się.|Tom Cruise ożenił się tam 00:14:51:Dziękuję za ostrzeżenie|- Co? 00:14:53:Dlaczego na cały weekend? 00:14:56:To są wakacje, wynajęli to dla Ciebie na jedną noc 00:15:00:Więc Twoi przyjaciele imprezują cały weekend kiedy Ty siedzisz w Mediolanie 00:15:04:To było słodkie z Twojej strony|- To było słodkie z naszej strony... 00:15:06:to była Twoja forsa|- To Twoja, i moja forsa 00:15:10:Podzielcie całą sumę razem 00:15:13:Ładny kapelusz, sprowadza śmierć do pomieszczenia 00:15:16:Wybaczcie, trochę się denerwuję na pogrzebach 00:15:22:Jest i Hollywood|- Pan Geniusz 00:15:28:Myślisz, że reprezentuje Halka Hogana? 00:15:31:Nie ma szans 00:15:33:Ale jest wielki, nie? 00:15:36:Poza tym, jeśli by ktoś pytał Rita jest tu na wymianie 00:15:46:Usiadłam na Twoim kalkulatorze 00:15:50:Teraz wiem co się stało z basenem dla ryb 00:15:54:Trener Robert "Buzzer" Ferdinando,|był usłużny 00:15:59:Piękne słowo, które opisze jakim był kumplem 00:16:04:Był naprawdę opiekuńczy 00:16:06:Kiedy wiedział, że jego czas prawie nadszedł... 00:16:09:Powiedział mi o specyficznym facecie, który mógłby go upamiętnić 00:16:14:Dlatego poproszę Lenny’ego Federa tutaj 00:16:25:Przepraszam, jestem zupełnie nieprzygotowany 00:16:28:Jestem bardzo zaszczycony, że Trener poprosił mnie o to 00:16:35:Czuje się źle ponieważ nie widziałem go od długiego czasu... 00:16:39:a zawsze chciał żebym przyszedł go odwiedzić... 00:16:44:ale byłem zbyt zajęty... 00:16:46:i żałuję tego 00:16:49:Rozumiem, że drużyna z 1978 roku była jedyną, która wygrała mistrzostwa 00:16:55:I to jest bardzo imponujące 00:16:59:Osądzać talent, który mieliśmy do zaoferowania 00:17:04:Wierzcie czy nie, Rob i Mark|byli wtedy mniejsi 00:17:10:Mieli talent, którego zawsze Ci brakowało.|Wiedzieli jak podawać piłkę 00:17:16:Ktoś musiał się nauczyć jak podawać kurze udka 00:17:21:Tylko żartuję 00:17:23:Powiem do widzenia świetnej części naszych żyć 00:17:26:Każdy w tym pomieszczeniu się zmienił 00:17:32:Z nadzieją przeżycia swojego życia jak Ty... 00:17:35:i nie będziemy żałować kiedy zadzwoni ostatni dzwonek 00:17:42:Pochylmy nasze głowy w chwili milczenia 00:17:58:To powinno się skończyć po Tobie|To szaleństwo 00:18:05:5 dolarów, że wyjdzie na jednym kolanie|- Dobra 00:18:57:Dorośnij|- Spójrz teraz na niego 00:19:00:Nie złość się Robi 00:19:05:Co znalazł w grillu Roba? Szczęście? 00:19:08:Babcia Święta Pauli?|- Wygląda ok 00:19:11:Jest ładna|- Jest w peruce 00:19:15:Co dopiero jego córka 00:19:19:Kiedy Ben Franklin przeleciał ten latawiec z kluczem na nim 00:19:22:To było w jej apartamencie 00:19:27:Wygląda na zakochanego 00:19:30:Był też zakochany w trzech pierwszych żonach 00:19:32:Oszustka, chuliganka i wyjadaczka 00:19:34:Zawsze się szybko zakochiwał po uszy 00:19:38:Pewnego dnia coś trzasnęło, i szybko się skończyło 00:19:42:Kawy, Panie Feder? 00:19:43:Nie dziękuję 00:19:47:Wolontariuszka oferuje kawę.|Wypij to i idź się uczyć. Książki masz w kościele 00:19:53:Ale dał mi Pan znać żeby przygotować kawę|- Nie, dałem znać żebyś ją wypiła i uczyła się 00:19:58:Więc idź do kościoła po książki|No dalej Rita 00:20:10:Mamo, chcę mleka|- Oczywiście, chodź tu 00:20:14:Dam Ci troszkę 00:20:18:Powoli, nie takimi dużymi łykami|Dostaniesz bólu brzucha 00:20:24:Twój syn jest słodziutki|Ile ma lat? 00:20:28:Ma 48 miesięcy 00:20:32:To 4 lata 00:20:35:Chcieliśmy to zakończyć ostatniego roku, ale ma taką wielką ochotę... 00:20:38:a nie chcemy mu mówić nie 00:20:41:Kochanie, mogłabyś użyć widelca? 00:20:45:Nie, nie, nie, nie, nie! 00:20:50:Najwyraźniej ma jakieś notatki 00:21:13:Chcę to miejsce 00:21:16:Trzeba uszanować kabriolet 00:21:18:Miło, że wziąłeś tutaj swoją świnkę 00:21:23:Popatrz na to|- Dalej 00:21:26:Rob jego auto też jest UMPA Lumpa 00:21:29:To słodkie|Dobrze, że to jedna noc 00:21:32:Wytrzymasz? 00:21:35:Tatusiu, co robi ta maszyna?|- Zabiera stąd ćmy 00:21:39:Dokąd?|- Do piekła 00:21:42:Nie mów tak|- Wybacz, nie do piekła, do Meksyku 00:21:44:Daje im moc, dzięki której mogą zasnąć 00:21:50:Elektryczność|- Są porażone prądem? 00:21:53:I wtedy umierają|- To je zabija? 00:21:57:Tatusiu, nie!|- To nie tak 00:22:03:Wszystko z nimi w porządku, obiecuję 00:22:06:Spójrz na to|Nadal śpi 00:22:10:Jest martwy, tato 00:22:12:Weranda.|Wiem co robię tego weekendu 00:22:20:Teraz jest martwy 00:22:21:Witajcie w 1978 00:22:24:Domek letni|- Taki sam 00:22:27:Naprawdę był taki duży? 00:22:29:To moja kuchnia|- Starczy tego 00:22:34:Dziękuję Ci bardzo 00:22:40:Wyświadczysz mi przysługę|- Czy to nie jest “Outward Bound”? 00:22:43:To wygląda jak część Zagubionych 00:22:46:To Cię raczej nie uratuję|- Ale lubię tak grać 00:22:52:Kto bierze, który pokój? 00:22:55:Zrobiłem mapę 00:22:57:Zarezerwowałem łóżko wodne dla siebie i Glorii 00:23:03:Robimy dzisiejszej nocy styl grzbietowy 00:23:06:Chcę dzisiaj pływać z wami|- Tak naprawdę nie będziemy pływać... 00:23:11:Miałam na myśli...|- Nie musi wiedzieć co miałaś na myśli 00:23:14:Nawet ja nie wiem co masz na myśli|- Ja wiem... 00:23:19:Wszyscy do swoich pokoi|Rob, oprowadzisz nas? 00:23:23:Tak, jasne 00:23:26:Chcę jeden przy toalecie|- Dlaczego babcia będzie pływać a ja nie? 00:23:32:Jest i Duży Tatuś|Sypialnia mistrza 00:23:36:Lenny powinien ją wziąć 00:23:39:Nie, pozwól dzieciom go wziąć 00:23:43:Jest świetny do zabawy, żeby pograli razem 00:23:48:Dalej, podzielcie się nim 00:23:51:Nie sądzisz? 00:23:59:Tato, co to za duże pudełko za telewizorem? 00:24:04:Jego reszta|Nie zawsze mają płaskie ekrany 00:24:09:To szajs z prehistorii 00:24:13:Tak, to prawda|- Potrzebuję pokoju z ciepłem 00:24:17:Tutaj jest 95 stopni|- Znowu się zaczyna 00:24:21:Mam odciski 00:24:23:Mam lekarstwa, które sam zrobiłem ze zboża|- zboże to kukurydza, po prostu powiedz kukurydza 00:24:28:Tak, ale on chce brzmieć tajemniczo|- Podoba mi się to 00:24:34:zboże, zboże 00:24:38:To fantastycznie|- To niesamowicie 00:24:41:Nasmaruj to i ogrzej|Zrób to w zainfekowanym miejscu 00:24:50:Moja infekcja jest cholernie duża 00:24:57:Nie wiedziałem, że masz coś takiego w bucie 00:25:00:Jak ktokolwiek tu może spać z Tobey O’Brienem pod tym samym dachem 00:25:06:Przekraczasz granicę kobieto 00:25:14:Co się stało z labradorem?|Brzmi jak Steven Hawking 00:25:18:Jego struny głosowe są przecięte 00:25:20:Sąsiedzi narzekali, więc to było lepsze niż uśpienie go 00:25:29:Zły wybór.|- Jest częścią rodziny 00:25:32:Jak złodziej usłyszy, od razu odejdzie 00:25:36:"Co ten indyk robi w domu?" 00:25:39:Poza tym co się stało z Twoim synem?|Co z tym karmieniem piersią? 00:25:43:Niedługo jego broda będzie przesłaniała piersi 00:25:47:Będzie miał mleczne wąsy zamiast jego prawdziwych 00:25:51:Kiedy miał 10 lat i był w koszyku na rowerze, jego mama... 00:25:59:Czekaj, potrafię 00:26:01:Plus 50 punktów|- Dlaczego są w środku? 00:26:06:Dlaczego nie cieszą się jeziorem?|Albo czymś innym w lesie? 00:26:10:Kiedy był czas, siedziałem na dworze? 00:26:12:Tego czasu wtedy nie było|Zawsze byliśmy na dworze 00:26:17:Wszędzie krew|- Nie zniosę tego 00:26:22:Zrobi to? 00:26:25:Miałem dużo punktów|- Żadnych gier 00:26:30:Żadnych wiadomości i komórek 00:26:32:Grajcie na zewnątrz 00:26:36:Co powinniśmy robić?|- bawcie się jak normalne dzieci 00:26:40:Gdzie jest Becky? 00:26:45:Greg, kiedy byliśmy dziećmi przekonywaliśmy Twojego ojca naszymi dziwnymi rzeczami 00:26:50:To prawda|- Pamiętam... 00:26:52:Nasze zasłony od natrysku w koszu stały się “pływającymi koszami”. 00:26:57:Jak sterowaliście?|- Nie sterowaliśmy 00:27:00:Jak się zatrzymywaliście?|- Rozbijaliśmy się o coś, to była najlepsza część 00:27:03:Rzucaliśmy się czapkami|Zawsze ktoś dostawał w twarz bo chcieliśmy go oślepić 00:27:08:Tego za wiele|- Nie, nie róbcie tego... 00:27:12:nie powyżej twarzy 00:27:15:Znalazłem drzewo|Zaczynamy 00:27:19:Rob robił to od lat|- Dlaczego? 00:27:23:Mój ojciec zabrał mi rolki|- Wspomnienia 00:27:28:Czekaj, żartujecie?|- Co? 00:27:34:Nieźle|- Lina na drzewie 00:27:36:Wiecie co to znaczy?|- Będziemy się wieszać? 00:27:39:Że co? Widzisz linę, jezioro i nic Ci nie przychodzi do głowy? 00:27:42:Mógłbym...|Wiesz co... 00:27:46:Pokaż to 00:27:48:Wejdź na najwyższą skałę|Odsuńcie się 00:27:52:Do przodu 00:27:56:Kto chce zobaczyć podwójny skok? 00:28:00:Puść się|- To była pomyłka 00:28:03:Nie mogę się puścić|Boje się 00:28:12:To było super! 00:28:15:Boże, złamałem nogę 00:28:17:Kość mi utknęła|Potrzebuję pomocy, to jakiś... 00:28:22:korzeń|Nabrałem Was 00:28:26:Nieźle|- Tato, ptaszek ucierpiał 00:28:32:Przyniosę pudełko 00:28:37:Naprawdę wylądowałeś na ptaku?|- Nie jestem pewien, słyszałem ćwierkanie... 00:28:42:i odgłos kruszenia się czegoś|To mogło być cokolwiek 00:28:56:Pamiętasz jak przychodziliśmy tu po szkole żeby się stoczyć? 00:29:01:Co to znaczy? 00:29:05:Coś takiego się dzieje... 00:29:11:jeśli masz wielką ochotę na lody|- Chcę się stoczyć 00:29:15:Chcę się staczać każdego dnia|- Chcę się stoczyć czekoladą 00:29:19:Uwierz mi, że nie chcesz 00:29:21:Powiem to wprost... 00:29:24:17 porcji hamburgerów i frytek 00:29:28:To dla mnie|A wy co chcecie? 00:29:35:To dla wszystkich, proszę doliczyć do rachunku|- Nie musisz tego robić 00:29:38:Nie chcę hamburgera|Wezmę mięso... 00:29:42:Calzone,|osobno sos... 00:29:46:Ze zbożem albo czymkolwiek 00:29:50:Idziesz na krzesło elektryczne? 00:29:52:On tylko żartuje 00:29:55:Ona je za dwóch|Ona i gliniarz Tobey 00:29:59:Mają też oponki 00:30:02:Dobre Lenny.|- A co do picia? 00:30:06:Płacę, więc spokojnie 00:30:08:Tylko żartuję|Serdecznie zapraszamy na <> 00:30:10:Możecie pić co tylko chcecie|Ja zacznę od Coli 00:30:13:Deanne chce Sprite 00:30:16:i... 00:30:18:On ma dosyć mleka|- Ja chce ciastka 00:30:23:Ciastka i MILF.|- Milf? Dzięki 00:30:27:Spokojnie 00:30:29:Dla mnie woda Voss.|- Co? 00:30:32:Voss albo Fiji jeśli nie macie Voss. 00:30:36:Obojętnie co macie będzie dobre|- Voss' się skończyło 00:30:39:a Hose?|- Kranówa 00:30:42:co to za wiocha?|- Usunęli wodę ale 00:30:45:Nie mówmy o wodzie|o kranówce 00:30:47:Mogę wziąć Voss.|- Siadaj Rita, studiuj menu, wielki test się zbliża 00:31:00:Co teraz?|- Mówił, że mają tutaj najlepsze burgery w mieście 00:31:04:Naprawdę? Gdzie się nauczyłeś chińskiego? 00:31:08:Nauczyłem się kiedy chodziłem|do chińskiej knajpki 00:31:11:Może powinieneś się skoncentrować mniej|na rozmowie a bardziej na gotowaniu.. 00:31:18:Droga wolna 00:31:22:Masz grube palce|- Bierze ją z powrotem 00:31:26:Mamo, czy mogę jeszcze jej mleka? 00:31:29:Oto i on Joe Hollywood.|- Kto to? Dickie Bailey? 00:31:37:kupę czasu|Jak się masz? 00:31:39:Ta gra miała pewne złe zagrywki|- Jaka gra? 00:31:44:Ta gra kiedy byliśmy dziećmi?|30 lat temu? 00:31:48:Ten ostatni rzut, Twoja noga była na linii.|Nie można było tego uznać 00:31:53:Nie bardzo pamiętam 00:31:56:Jest reszta tej nieprzepisowej piątki 00:32:00:Tak, chłopcy są tutaj|- Chłopcy? 00:32:04:Wyglądają jakby dawno nie byli na boisku 00:32:07:A ty co przytyłeś parę kilogramów?|- Odkąd miałem 12? 00:32:10:Tak, tak myślę|Nie wiesz jak sobie ze mną poradzić, co? 00:32:15:Rewanż, podpuściłem Cię 00:32:19:W koszykówkę?|Nie jesteś w formie 00:32:23:Chciałbym z tobą posiedzieć z miską na kanapie,|ale... 00:32:26:Co tylko chcesz i kiedy|- Żartuję. Nie chcę tego robić 00:32:29:Jeśli następnym razem będziesz w mieście,|znajdę tę wodę dla Twojego dzieciaka 00:32:34:Nie chcę żeby był spragniony 00:32:38:To też jest woda Voss przez 'V' 00:32:43:Nie ważne 00:32:47:Jutro będzie emocjonujący dzień,|rozrzucamy prochy Buzzera 00:32:51:Trener prosił aby rozrzucić je na wyspie Mclntyre 00:32:55:Zaplanowałem piękną ceremonię|- Zrobisz to jutro? 00:32:58:Kiedy wyjeżdżasz?|- O czym ona mówi? 00:33:01:Wyjeżdżasz?|- Zapomniałem wam powiedzieć... 00:33:04:Powinniśmy wyjechać jutro|- Nie możesz. Jutro jest ceremonia 00:33:09:Lenny żartuje|- No dalej 00:33:13:Żartujesz?|- Muszę tam być... 00:33:17:to znaczy wszyscy musimy być w Milanie|- Milan? Włochy? 00:33:19:Co jest w Milan?|- Kolekcja jesienna jest od Roxanne... 00:33:24:Weekend mody.|- Trzy Noce Czterech Sezonów... 00:33:28:jaja benedykta na basenie|Playstation 3 w każdym pokoju 00:33:32:I pokazują cycuszki we włoskiej telewizji 00:33:35:Jadę do Włoch 00:33:38:Wszyscy jedziemy do Włoch|Dzięki za niespodziankę 00:33:45:Lenny, to nie to samo bez ciebie 00:33:48:Roxanne pozwoliła nam zostać tylko na noc,|to wiele dla niej znaczy 00:33:51:Roxanne nie może jechać bez ciebie? 00:33:54:Jesteśmy drużyną, moja pani i ja|Wszystko robimy razem 00:33:58:W ubiegłym roku musieliśmy odwołać grę Becky 00:34:08:Myślałem, że mieliśmy się stoczyć 00:34:11:Co powinienem zrobić kochanie?|Okłamać ich? 00:34:14:To nie to co powiedziałeś, ale jak|powiedziałeś 00:34:17:Nie jestem nieczułą zajętą pracą|smoczycą 00:34:21:I nie pozwolę ci|udawać, że jestem 00:34:24:Możemy pominąć kolację w Mediolanie,|rozrzucić prochy... 00:34:28:i wyjedziemy wcześnie rano w niedzielę 00:34:38:Lamonsoff, jest piąta rano,|możesz zabić psa? 00:34:43:Myślę o tym 00:34:44:Naprzód. Nadchodzimy|- Dzień dobry 00:34:50:Na stole|Co tu tak śmierdzi? 00:34:54:Gloria i ja robimy śniadanie dla wszystkich,|korzystamy z suszarki 00:34:58:To gotuje wszystko powyżej 150 stopni 00:35:01:To są naleśniki|- To są naleśniki Oceanu 00:35:03:Wyglądają świetnie. Jak odcięte|z nogi słonia 00:35:07:To dla ciebie dobre|- Co to jest? 00:35:09:Czy to jest spalone?|- Suszony banan 00:35:14:A zwykłe banany?|Obierasz i zjadasz 00:35:16:Dzieci będą zachwycone|Nie jest takie złe 00:35:19:Pokroiłem na kawałki...|- Widziałem co zrobiłeś... 00:35:21:Może masz rację|- Tak mogłeś zrobić 00:35:25:Wolę być bity suszonymi owocami,|przetworzonymi... 00:35:29:Przetworzonymi owocami|- Tylko żartowałem 00:35:31:Myślisz tak bo jesteś bogaty, twoi ludzie|mogą przechowywać suszone owoce 00:35:33:Myślę, że nie|Nie mów tak 00:35:36:Dzień dobry|kochanie jak ptaszek? 00:35:42:Te buty są tak...|- Wiem, wiem jestem zbyt schludnie ubrana 00:35:46:Spakowałem się do Mediolanu|nie nad jezioro 00:35:51:Wykonane z żołędzi|- Nie jem... 00:35:54:masz coś normalnego, Płatki?|- Czy zrobić Frittatę? 00:35:59:czy to robicie na zajęciach?|robicie Frittatę? 00:36:05:Możesz rozpocząć ćwiczenia w pokoju,|wiem że będziesz miała wielki test 00:36:11:Myślę że przytłaczasz Lenny'ego|Mam dla Ciebie prezent 00:36:17:Bekon. Proszę bardzo|- Bekon! 00:36:20:Miała go|- Miała go 00:36:24:Miała go|- Dzięki Bogu, miała go 00:36:28:Co robisz?|- przyrządzam Bekon 00:36:32:Nie tutaj. To mięso pochodzi z martwych zwierząt|daleko od wegetariańskiego jedzenia 00:36:36:Morderca|- Dobrze 00:36:39:Co mam z tym zrobić?|Już wiem, przepraszam kolego 00:36:45:Curley, wstydź się 00:36:48:Ten szalony pies musiał zjeść makaron po moich resztkach 00:36:54:Tak, mamo, to właśnie się stało|- Naprawdę 00:36:58:Chcielibyśmy wziąć psa|- Musielibyśmy wziąć wodnego bawoła 00:37:05:Higgins, co ty robisz? 00:37:06:nie noszę spodni w swoim domu,|to także w Twoim domu 00:37:11:Czy to był męski tyłek? 00:37:22:Spójrz na to 00:37:30:Dobrze chłopcze|Rzuć kamień 00:37:37:Rzuć w drzewo|Wrzuć to do jeziora 00:37:41:Rzuć w swojego brata|Dotknij tym głowy, ale zrób coś z tym 00:37:52:Gregory, dlaczego jesteś tak ubrany?|Zadajesz się z Jiminy Cricket? 00:37:56:Mamy jechać do Mediolanu, pamiętasz?|Po to się spakowałem 00:38:00:Włóż to w spodnie potem zagramy graczem otwartym|- Ja pasuje 00:38:04:Nie chcesz zemsty po tym jak ostatni|raz Cię pokonałem? 00:38:06:To było cztery lata temu 00:38:08:Chcę tylko lecieć do Mediolanu|i świeżego Enchilado 00:38:13:Co by zrobił Twój ojciec? 00:38:16:To byłby cios w głowę... 00:38:18:z możliwością krwawienia z uszu 00:38:21:Ojciec zrzuciłby mnie ze schodów|gdybym tylko powiedział Enchilado 00:38:25:Masz nowy opiekacz|- Tak, to jest świetne 00:38:28:Chciał żebym zrobił tofu winogronowo orzechowe|- Wypróbuj 00:38:32:Oczyściłeś to?|- Tak oczyściłem 00:38:34:Dzięki|- Wyspa Mclntyre nie jest zamknięta 00:38:38:Jest tam dla nas duża rola 00:38:41:Nie oczyściłeś tego, co? 00:38:44:No dalej, człowieku|Co ty mi robisz 00:38:48:Twój oddech nie pachnie jak|w szafie Twojej babci? 00:39:06:Szanuję to że płyniemy|Na wyspę Mclntyre... 00:39:10:Nie robiłem tego|odkąd mieliśmy 12 lat 00:39:11:Tam miałem swój pierwszy cycek|- Wiem. Tracy Tornhill 00:39:16:Były płaskie, ale|To była frajda 00:39:19:Higgins, możesz myśleć tylko o dziewczynach? 00:39:22:Mamy córki|- Nie myślę tylko o tym 00:39:24:ale mogę coś z tym zrobić.|- To nieprawda. Cóż, to prawda. 00:39:27:Chcesz wiedzieć, gdzie mogę fantazjować na ten temat?|- Tak 00:39:30:Bary z cukierkami|- Bary z cukierkami? 00:39:32:Moje ostatnie badania krwi nie były dobre,|i Sally mnie przyłapała 00:39:35:Jesteś dorosłym człowiekiem 00:39:38:Mam własne sprawy|Nie jestem głupi 00:39:41:Wszystko, Butterfingers, 3 muszkieterowie... 00:39:45:które chowam pod szafą|na dole, z trudem 00:39:48:Bo zapach moich przepoconych skarpetek|ukrywa zapach czekolady 00:39:52:I Twoja bielizna wygląda|jakby ukrywała plamy z czekolady 00:39:57:Muszę się odlać! 00:40:00:Już to robiłeś trzy razy|Przeciekasz 00:40:04:Zamknij się|Staram się skupić 00:40:05:Po prostu sikaj, nie testuj 00:40:14:Albo lejesz, albo|wyłączasz diesla. Co to ma być? 00:40:19:Posłuchaj go|On wysyła wiadomość w alfabecie Morsa 00:40:23:Starzeje się, stop|Nie mogę oddawać moczu, stop 00:40:27:Pachnie jak szparagi, stop|Nawet jeśli ich nie nie jadłem, stop 00:40:32:Dobrą wiadomością jest to, że te dziewczyny|mogą się przywitać 00:40:38:To jest straszne|- Widziałaś to? ohydnie wygląda 00:40:41:Nie wszystkie tak wyglądają drogie panie 00:40:54:Chłopaki, ja też coś przyniosłem 00:40:58:Przestań|- Sieć mistrzostw 00:41:01:Zobaczmy|- Myślałem, że trener powinien to mieć 00:41:04:Musisz przykryć tym urnę 00:41:07:Twoja stopa była na lini!|- Bailey... 00:41:10:Co by powiedział trener|gdyby usłyszał tę rozmowę? 00:41:14:Dostalibyśmy kopy|ponieważ tego nie zrobiliśmy 00:41:16:Zrobimy to w staroświecki sposób,|Eric pobije go 00:41:20:Nie, mam tylko osiem sekund aby powalczyć w życiu 00:41:25:Zachowam to kiedy coś okradnę|i ktoś przyłapie mnie w Burger King, czy czymś takim 00:41:31:Już dłużej nie mogę|- On po prostu umieścił kurczaka w ustach 00:41:35:Ruszamy?|- Chcemy to zrobić 00:41:38:Myślę, że trener jest tu z nami 00:41:42:Myślę że jest dumny|będąc tu z nami 00:41:44:Jako proch|- Tu na tej wyspie... 00:41:46:Gdzie ukrywaliśmy się przed rodzicami|a teraz przed naszymi kobietami i dziećmi 00:41:55:Żegnaj, przyjacielu 00:42:01:Mądry doradco 00:42:09:Dźwięku dzwonka 00:42:18:No dalej|- Zniszczyłem moje małżeństwo 00:42:22:Wszystko moja wina 00:42:26:Nie mogłem nadążyć 00:42:28:Ledwo znam moje córki 00:42:33:Buzzard powinien się wstydzić|- Nie prawda 00:42:37:Masz wystarczająco dużo czasu, aby wyjaśnić|to z córkami 00:42:40:Zadzwoń do niej po powrocie 00:42:42:W rzeczywistości, będzie tu za około 20 minut 00:42:47:Co?|- Mogę kawałek kurczaka 00:42:51:Nie. Resztki trenera|- Masz go na rękach 00:42:55:I tak to zjem|to chore, ale jestem głodny 00:43:27:Kupa złomu 00:43:32:Cześć, Tato|- Ja? 00:43:38:Jak to zrobiłeś, z tego? 00:43:43:95% musi należeć do matki 00:43:47:A ja nie przesadzam 00:43:49:Jak to możliwe? 00:43:51:Elvis sięga jej do nosa|Nie wie co robić 00:43:56:To Twój samochód? 00:43:58:Mój stary pożyczył mi to rotauto 00:44:01:Nie przejmuje się tym że|zostanę zjedzona przez niedźwiedzia nie wiadomo gdzie 00:44:06:Twój stary?|- Tak, mój chłopak 00:44:09:74 lat. Chciałabym|żeby był w moim wieku 00:44:13:Ale ja uganiam się za zagonionym ojcem,|który pozostawił mnie na lodzie 00:44:29:Wu Ze-mama|- Co to znaczy? 00:44:35:Nie mam pojęcia, ale dobrze brzmi 00:44:44:Mam nadzieję, że ten samochód nie da się naprawić 00:44:47:Myślę że nie|Usunąłem alternator, - ładnie 00:44:54:Patrzymy na raz|Daj nam po kolei 00:44:58:Tak, Ja patrzę na drzewo|- McKenzie, ty pierwszy 00:45:02:Świetny plan|I zmiana 00:45:15:I zmiana 00:45:18:Co robimy?|- Wszyscy patrzymy teraz na drzewa? 00:45:22:Wrócimy na tyłek 00:45:26:To jest Gloria, to jest Jasmine 00:45:33:Babcia Gloria przychodzi na ratunek 00:45:36:Daj zobaczyć 00:45:39:Kochanie, Twoja chłodnica jest przegrzana 00:46:08:Trzeba było ich zobaczyć w słanie|Trzeba było słyszeć, jak łóżko wodne działa 00:46:13:Jak dwa grizli walczące o łososia 00:46:16:Przynajmniej coś złapał 00:46:19:Wyszedłem z wprawy od czasu ciąży|- To się może zdarzyć 00:46:22:Możesz uprawiać sex gdy są w ciąży,|nie uszkodzisz wtedy dziecka? 00:46:24:McKenzie mógł to robić ponieważ dziecko|myślało że jego nogi są łaskotane 00:46:32:Miałem szczęście w dzień Świętego Patryka|Była w półśnie 00:46:36:W półśnie, mam na myśli|spała 00:46:40:Mogłeś to zrobić|- Zgodziła się 00:46:43:Co się stało z Twoją córką?|- Żenujące 00:46:48:Pierwsze 20 lat życia dziecka|są ważniejsze niż myślałem 00:46:53:To zawsze dzieci za to płacą|- Dzieci płacą 00:46:56:Zawsze płacą 00:46:58:Płacą od urodzenia 00:47:01:Miło się z wami gadało, chłopcy...|- Nie, Nie 00:47:04:Moja rodzina stała się dla was rozrywką 00:47:08:Rozweselimy Robbiego jak za dawnych lat?|Konkurs strzelecki? 00:47:14:Naprawdę to zrobimy?|- Druga najgłupsza rzecz jaką kiedykolwiek zrobiliśmy 00:47:18:Była najgłupsza|- Demoniczna 00:47:19:Astronomiczna 00:47:22:Nie mogę uwierzyć, że to robimy 00:47:25:Czy zawsze musimy|robić to przez Lenny'ego? 00:47:28:Pamiętajcie o zasadach, kto|pozostaje najdłużej, wygrywa 00:47:31:Ktokolwiek pozostanie najdłużej 00:47:35:Raz i dwa...|- Dlaczego to robimy? 00:47:44:Nie widzę, słońce mnie oślepia 00:48:47:Jestem mistrzem|Pokonałem was wszystkich 00:49:07:Strzała utkwiła mi w stopie|Spokojnie 00:49:11:co się dzieje?|- Rob został zaatakowany przez indian 00:49:13:Ale uciekli|- Zaatakowany przez Indian? 00:49:16:Tato, co się stało?|- Amber, cieszę się, że tu jesteś 00:49:20:To jest moja córka Amber 00:49:24:Następna?|- Piąteczka 00:49:31:Patrz teraz|- Umieram 00:49:34:Bridget, chodź tutaj, tatuś jest ranny|- Masz kolejną? 00:49:46:To logiczne|- Zamknij się 00:49:49:Wyciągnijcie go.|- Myślę że musimy go przenieść 00:49:55:To mój pomysł, powiedziałem to pierwszy! 00:50:01:Będzie dobrze 00:50:03:Po prostu potrzebuję trochę kremu z kukurydzy...|- Zamknij się 00:50:07:To gówno nie działa|To nigdy nie działało 00:50:10:Oszalałaś?|Daj trochę alkoholu 00:50:13:Wiesz wystarczająco|Urodziłeś się podczas prohibicji 00:50:18:I to jest piękne|- Większe niż myślałem 00:50:22:Ogromne 00:50:26:Nietypowa forma trzustki... 00:50:32:Przepraszam, księżniczko Rito, będziesz tak siedzieć,|czy mi pomożesz? 00:50:36:Pan Feder powiedział, że mam się przygotować|na wielki egzamin 00:50:39:Jaki egzamin?|- Nie mam pojęcia, trzyma dla mnie książki 00:50:44:Czy spakowałaś rezerwację do Włoch?|- Tak, w Los Angeles 00:50:48:Wytrzyj ręce, mam wszystkie dokumenty|schludnie przechowywane... 00:50:53:nie powinny się uszkodzić 00:50:58:Witam tu Roxanne Feder, chcę być pewna...|- Mamo, wyszedł, wyszedł 00:51:02:Jestem przy telefonie|- Ząb mi wypadł 00:51:07:Włóż go pod poduszkę,|potem położę tam dolara 00:51:11:Co?|- Jestem przy telefonie... 00:51:13:później położę tego dolara... 00:51:16:Dlaczego miałbyś to zrobić? 00:51:21:nie ma zębowej wróżki? 00:51:34:Nie mogę uwierzyć|w to co zrobiłam 00:51:39:Powinieneś zobaczyć jej minę 00:51:42:Co jest ze mną nie tak?|Tak bardzo się staram 00:51:45:I nie mogę nic zrobić dobrze|- Rodzice popełniają błędy 00:51:50:Pamiętasz kiedy powiedziałem Gregowi|o dzieciach, których matki robiły siusiu? 00:51:54:a on szukał w toalecie|młodszego braciszka? 00:51:56:To nie jest zabawne|- Tylko mówię 00:52:01:Czuję się jakbym zrujnowała jej dzieciństwo 00:52:09:I tak by się dowiedziała|- tak, ale nie dzisiaj 00:52:17:Nie powiedziałem "żadnych komórek"? 00:52:21:Myślałem, że mieliśmy umowę? 00:52:24:Co jest, tato?|- Czy to kubkowe telefony? 00:52:27:Tak, Charlie nauczyła nas tego. Fajne co?|Spójrz na Becky 00:52:31:Patrz, tato, to oczekujący kubek|oddzwonię, jestem na Sponge Bob 00:52:40:Czy to był indyk?|- Andre, słyszysz mnie? 00:52:43:Panie Feder, słyszy mnie pan? 00:52:53:Najlepsza cześć to że|zostawiliśmy kubek pod prysznicem... 00:52:56:Jasmine posprząta jutro rano|- Co? 00:53:01:Mogę to pożyczyć, uwaga dzieciaki 00:53:04:Mam pytanie z firmy telefonicznej 00:53:06:Jeśli chcecie, zainstalujcie w każdym pokoju dorosłych|kubki telefoniczne, dziękuję, ruchy, ruchy 00:53:38:Zawsze byłem zębową wróżką 00:53:41:Nie, mama Beana jest zębową wróżką|dla jego rodziny 00:53:44:Ja robię to tylko dla naszej rodziny 00:53:47:Nie, nie mów Beanowi 00:53:51:Becky|Tak bardzo cię kocham 00:53:56:Przepraszam, kochanie|- To będzie kosztowało mnie fortunę 00:53:59:Odłóż to, to będzie wysoki|rachunek kubkowy 00:54:03:To miłe używać Twoich stóp do zboża 00:54:06:Czy to Gloria się śmieje? Nadal jest tutaj|po tym jak ją obraził? 00:54:12:Wybaczyła mu natychmiast 00:54:15:Jesteś moją wyjątkową panią|- A ty moim ziarnistym człowiekiem 00:54:19:Musimy iść spać 00:54:21:Jutro wyjeżdżamy do Mediolanu|To długi lot 00:54:24:Musimy odpocząć 00:54:28:Niech ktoś zabije tego indyka! 00:54:42:Słowo, że dostanę swoją uciechę? 00:54:45:Tak 00:54:47:Obiecujesz go nadal karmić|po tym jak wyjedziemy? 00:54:50:Obiecuję|- Mamo, to moje mleko 00:54:53:Musimy nauczyć się dzielić|Nawet z ptakami 00:54:56:Ale on cię wypije do sucha 00:55:19:Chcesz spróbować?|- Tak 00:55:21:Ale jestem kiepska w sporcie|- W porządku 00:55:24:W ten sposób, nieco w dół|rzuć kamieniem i patrz na magię 00:55:36:Czy wie pani, jak podkręcać kamienie? 00:55:38:Żartujesz? Jestem w tym najlepsza 00:55:41:Teraz patrz 00:55:50:Czy wszystko w porządku kochanie?|- Tak mamo, cieszę się że się dobrze bawisz 00:55:55:Zaniosę bagaże do samochodu, Panie Feder 00:55:58:To nie jest mój bagaż 00:56:00:To twoje notatniki|ładnie że znosisz swoje rzeczy 00:56:02:Już?|- Wyjeżdżacie? 00:56:06:Musimy|- Zobaczymy się na lotnisku? 00:56:09:Mamy mały problem|- Co się stało? 00:56:12:Nie pamiętam jak się podkręcało kamienie 00:56:15:Myślę że to potrwa kilka dni|zanim do tego dojdę 00:56:19:Lepiej zostańmy 00:56:22:Żartujesz?|- Naprawdę nie wyjeżdżamy? 00:56:26:Nie będę głodził modeli|żeby zobaczyć jak chodzą w moich ciuchach 00:56:30:Dlaczego chcesz oglądać modeli,|skoro możesz to 00:56:34:Widzisz? Nie dostaniesz tego w Milanie 00:56:41:Co dzisiaj robisz?|Powiedz, cokolwiek 00:56:44:Nie mam pojęcia, ale zostajesz 00:56:46:Co kochałeś kiedy miałeś 12lat,|i świeciło słońce 00:56:51:Nie mogę 00:56:53:Może park wodny|- Na co czekamy? 00:56:58:Na prawdę?|- Rozładujmy samochód 00:57:00:Pójdę po swój kostium 00:57:08:Marnujesz to|- Przepraszam 00:57:12:Dobrze.|Nie smakuje tak źle 00:57:28:Możemy tu usiąść 00:57:31:Muszę zrobić dwie numeracje 00:57:35:Cześć, tato|- Gdzie byłyście? 00:57:38:Zapomniałyśmy naszych bikini|Więc Mark nam kupił 00:57:45:Kupione w sklepie|"Niegrzeczny w nocy". Jedynym, który był otwarty 00:57:49:Tylko jeden był otwarty?|Ze strojami kąpielowymi? 00:57:52:W lecie?|- Mój strój kąpielowy jest od Siódmego Sklepu 00:57:57:Podoba mi się|- Na zjeżdżalnię 00:58:11:Jaki piękny dzień 00:58:13:To dzień pań|- Jest gorąco 00:58:17:Czy naprawdę jesteśmy w strojach kąpielowych? 00:58:21:ludzie chyba o tym nie wiedzą 00:58:24:Po co mam się przejmować|wszystkie lata pracowałem nad tym sześcio pakiem 00:58:29:Co ty na to?|Duży front 00:58:33:No dalej 00:58:35:Twoja kolej|Wciągnij, kochanie 00:58:37:Nie, jestem mi zimno|A ty, Gloria? 00:58:41:Nie mam kostiumu kąpielowego|Ale lubię chodzić nago 00:58:44:Nie 00:58:48:Ktoś lubi to, co widzi 00:59:07:Kolejka nawet się nie ruszyła 00:59:09:Chcę mleka mamy 00:59:13:Wiem...|- Dajcie mu mleko mamy 00:59:16:Nie|- Mleko mamy 00:59:18:Nie, cholera|Koniec mleka mamy 00:59:22:Jeśli chcesz mleka, pij mleko, ale zwyczajne 00:59:25:Chodź tutaj. Oto dolar|Przechodź 00:59:31:Mleko spożywcze, prosto z opakowania|- Nie wiem, czy mama by mi pozwoliła 00:59:35:Pij teraz|Tak jak tata. Pokarze ci 00:59:44:Jestem jak tata 00:59:48:Na razie|Nigdy więcej "mleka z cyca" 00:59:50:Więcej dla nas 00:59:53:Jak ściągniemy pana Banana Hammock|żebyśmy widziały lepiej? 01:00:00:Istnieją dwie główne korzyści z karmienia piersią,|i zaprzęgam mój do pracy 01:00:08:Dobra robota, dziewczyno 01:00:10:Tańcz dziewczyno 01:00:15:To na pewno działa|- Jesteś w tym dobra 01:00:18:Lubi to 01:00:23:Więc unikniemy kolejki 01:00:29:Możemy wejść?|- Nie ma mowy, ale i tak to zrobimy 01:00:33:Fajny tata wrócił 01:00:37:Drabina 01:00:39:Jest ciemno w środku,|Może powinnaś wziąć mnie za rękę 01:00:45:Nie leć tego typa|Trzymaj się od niego z daleka 01:00:48:O czym ty mówisz?|On jest gejem? 01:00:50:Nie, tylko udaje|Jest geniuszem 01:00:58:Kto następny? 01:01:03:Teraz jest właściwy czas|Idziesz pierwsza 01:01:17:Idzie tu?|- Przychodzi do nas 01:01:25:Obojętnie co zrobisz|nie rób wiatru 01:01:34:Co jest, panie? 01:01:36:Jesteście stąd?|Jestem z Saskatoon 01:01:41:To w Kanadzie 01:01:44:Wy amerykańskie panie|przybyłyście do Saskatoon 01:01:55:Kpiny 01:02:00:Wszystko było pełne sterydów|z wyjątkiem jego głosu 01:02:18:Następny|Zapraszamy na <> 01:02:41:Kto następny?|Nie byłyście tu wcześniej? 01:02:44:Nie, mylisz nas z kimś innym 01:02:48:Nie wydaje mi się. Jesteście najbardziej|napalonymi dziewczynami jakie kiedykolwiek widziałem 01:02:53:Co?|- To są moje córki 01:02:55:Tak, tak|Ona pewnie 01:02:57:Jest obrzydliwa, jak ty 01:03:01:Kto następny? 01:03:31:Pośpiesz się, chcę iść na trampolinę 01:03:34:Czekaj, możemy to zrobić za chwilę 01:03:39:Czy ty oddajesz mocz? 01:03:42:Niezupełnie 01:03:43:Oni dodają chemikalia do basenu|i mocz robi się niebieski 01:03:47:Nie. Będziemy tak po prostu rozmawiać 01:03:51:To mnie zawstydza 01:04:16:Zrobimy zdjęcie? 01:04:19:Trochę dalej 01:04:22:jeszcze 01:04:29:Nabraliśmy Cię 01:04:48:Ciągle nie jestem pewny|To ładny styl 01:04:51:On jest steperem z tego co pamiętam|- Myślę, że to nic ale 01:04:56:Dawaj, idziemy dalej 01:04:58:Cóż dzieciaki są przestraszone,|więc nie powinieneś iść 01:05:02:Dlaczego kogoś nie zatrudnisz|dla ciebie, bogaty kolesiu? 01:05:06:Wiley, jak się masz? 01:05:08:Choć na stronę,|Mogę spróbować 01:05:12:Do widzenia, Lafaardjes 01:05:23:Bardzo ładnie.|- Teraz i ja chcę 01:05:26:widzisz to? 01:05:30:Wstecz? 01:05:42:Ty następny, Hollywood|- Ja? 01:05:45:Nie wiem bo łazisz tam i z powrotem,|- skup się na tym dobra 01:06:06:Znowu drugie miejsce, Bailey 01:06:09:Słyszałaś go?|Drugie miejsce 01:06:11:Drugie miejsce,|zrób to na wiszących stopach 01:06:13:Pokarz tym idiotom|- Na stopach? 01:06:17:Tak|- To jest bezpieczne? 01:06:20:Nie przejmuj się, jesteś bestią 01:06:23:Jestem bestią 01:06:28:Dlaczego ty tego nie zrobisz?|- Mam dzieci 01:06:39:Nie musisz tego robić 01:06:44:Jestem bestią! 01:07:01:Dobrze, przybij piątkę 01:07:05:Widocznie kompletnie zapomniał o mnie 01:07:08:Typowi mężczyźni|Mówią, że wszystko ci dadzą i... 01:07:11:Potem wymieniają cię na krowę 01:07:13:Nie wiem co z tym teraz zrobić|- Ja wiem 01:07:19:Widzisz to? 01:07:21:To jest ''bank shot'|Wybierz miejsce 01:07:25:Twój ojciec robi to 50 na 50 01:07:28:Naprawdę? Myślę, że ''bank shot'' nigdy nie zadziała 01:07:32:Musisz zawrócić,|i zwrócić twoje pieniądze 01:07:34:Ted Dunkin wygrał tutaj|100 konkursów 01:07:37:Kochanie spójrz na mnie|- To było świetne 01:07:42:Podejdź tutaj, pokarzę Ci 01:07:44:Niezły pokaz 01:07:48:Widzisz koszyk?|W prawym górnym rogu? 01:07:53:Koncentracja.|Lamonsoff, skupienie 01:07:59:Mój boże, co za zboczeniec 01:08:01:On patrzy na mnie całą|- My nie patrzymy... 01:08:06:Dawaj, dawaj|Ręce w górę 01:08:10:Jesteś zdumiewający, szacunek 01:08:13:Widzisz jaki dobry jesteś,|jeśli się normalnie ubierzesz? 01:08:17:Dlaczego nie grasz w koszykówkę?|- Wiesz ja... 01:08:21:ty masz odciski, tak|Gdzie jest Kurt? 01:08:23:Nie bój się 01:08:30:Ktoś ma problemy|To nie wygląda dobrze 01:08:42:Wykonałem pierwszy strzał,|teraz ty zrób drugi 01:08:48:Nikt nie robi strzałów|Są tutaj dzieci 01:08:52:Muszę wstać jutro rano|- Potem pijemy piwo 01:08:55:Kto potrzebuje piwa?|- Mam jedno 01:08:58:Trzymam się kawy|- Mam to 01:09:02:Ja tylko alkohol wieczorem 01:09:05:Co z wami?|Przybyliśmy tu na imprezę 01:09:13:Pewnego dnia dorośniesz|Musisz tylko poznać odpowiednią dziewczynę 01:09:17:Moja starsza siostra będzie idealna dla ciebie 01:09:22:Ona oficjalnie jest ślepa, ale oni potrafią|odróżniać kształty 01:09:28:Roxy, jak się poznaliście ty i Lenny 01:09:30:Dobre pytanie. Jak ten kawałek ignorancji,|bez obrazy... 01:09:34:Poznał tą piękną senioritę 01:09:38:Wszedł do sklepu gdzie pracowałam 01:09:41:Pomogłam mu|On poprosił mnie o dopasowanie spódnicy 01:09:46:Dopasowanie spódnicy. Dobry trik 01:09:48:Bardzo podstępnie|- oszukał mnie... 01:09:51:Potem musiałam wybrać biustonosz,|chciałam tylko pomóc 01:09:56:Trochę go polubiłam 01:09:59:To był dobry dzień|- O mój Boże, odeszły mi wody 01:10:04:Dziecko nadchodzi 01:10:12:Mam ciebie i ciebie i twój adres 01:10:16:Ja tylko żartuję 01:10:22:Znasz tą piosenkę?|To jest wspaniałe 01:10:27:Ta piosenka jest wspaniała 01:10:32:Jestem taka napalona przez tę piosenkę 01:10:37:Myślę, ale nigdy więcej 01:10:39:Chcę to podsumować 01:10:41:To jest wszystko częścią mojej|''Jakże szczęśliwej' playlisty 01:10:44:Panie na parkiet|Mam moją panią tutaj 01:10:57:Wiem jak szczęśliwy jesteś gdy tańczysz|- Jestem prawdziwym ''shabanu'' 01:11:19:Spójrz na siebie znowu. Jak seksownie 01:11:24:Zmień swoje imię Deyonce|- Teraz uważasz że jestem seksowna, tak? 01:11:29:Mogę cieszyć się tańcem|z moją piękną żoną? 01:11:33:Tak, najlepsza piosenka|- Najlepsza piosenka kiedykolwiek 01:11:40:Miałeś rację zabierając nas tutaj 01:11:44:To jest bardzo specjalne|- Racja? 01:11:48:Nie ma nic do robienia|i ja lubię to 01:11:51:Rozmawiałem z 25 różnymi dziewczynami,|i ty będziesz numerem 26 01:11:57:Jeśli ale jestem ostatnia|- Gwarantuję 01:12:02:Jestem napalony|- Co ty tutaj robisz 01:12:18:Lamonsoff, co ty robisz obudzony? 01:12:24:Dzisiaj było zwariowanie 01:12:26:Sally zaatakowała mnie jak nigdy przedtem,|to było szalone 01:12:31:Tak samo jak moja kobieta|- Naprawdę? 01:12:40:Gdzie jest Saskatoon? 01:12:43:Nie wiem 01:12:57:Kto jest Cezarem? 01:13:03:Zobacz|- Kim jesteś? 01:13:06:Cezarem|- Skąd pochodzisz? 01:13:08:Saskatoon 01:13:11:Co z Higginsem? 01:13:13:To mnie wkurza, nie może tak pić 01:13:17:Samotny, bez odpowiedzialności 01:13:19:Bez bólu|- Musi go boleć 01:13:24:Kochanie, znowu zasnąłeś na kanapie 01:13:29:Wiesz chcę pójść z tobą do twojego pokoju 01:13:35:Ptaki są we wszystkim lepsze, niż Markus 01:13:38:On chce porozmawiać 01:13:43:Mark, jesteś najlepszym ratownikiem|na całym basenie 01:13:48:Złap oddech, skarbie 01:13:56:Kto to jest?|- Chłopak mamy... 01:13:59:ktoś cię wsypał 01:14:06:On płacze 01:14:15:Jest dobrze|- Wniesiemy cię na górę, kochany 01:14:20:Włożę cię do twojej piżamy|- Ty nie możesz po prostu spać gdziekolwiek 01:14:26:Idź do swojego pokoju 01:14:31:To nie jest gabinet, ale twoja sypialnia 01:14:36:To jest twoja toaleta, możesz siusiać 01:14:40:Siusiam 01:14:47:Szczęśliwego 4 lipca, wszystkim 01:14:50:Dla ptaków również był dzień niepodległości,|więc trzymam kciuki, kochanie 01:14:56:Pa, ptaszku 01:15:07:Nie taka seksowna. Co ona powiedziała?|- Myślę, że ona powiedziała... 01:15:16:Ci kolesie ze sklepu|mówią o grze w koszykówkę 01:15:22:Nie dopóki stroje nie będą gotowe 01:15:25:Nie ma więcej picia 01:15:28:Czy ty naprawdę spałeś w klozecie, pijaku? 01:15:33:Myślę, że tak 01:15:37:Nie... 01:15:46:Miałem najgorętszy sen|o małej blondynce 01:15:55:Myślę, że był to sen 01:16:01:Te jajka będą dobre jeśli|zrobisz z sosem marinara 01:16:06:to telefon Lenny'ego|Hallo? 01:16:08:No i jesteśmy|Są trzy. Drabina 01:16:20:Powiedz mu co się dzieje 01:16:23:Go to może nie obchodzić|- Powiedz mu 01:16:27:Gloria i ja myślimy o dziecku|- Jak wspaniałe to jest? 01:16:33:To wspaniale. Dobre wieści,|Atretch więcej nie może 01:16:39:Dobry 01:16:40:Gloria i dzieci mogą się wymieniać pieluchami 01:16:44:To jest po prostu złe|On nie jest w spełnionym związku.... 01:16:49:On nie jest ponieważ|nie umie utrzymywać relacji 01:16:52:On jest tylko wściekły ponieważ wszystkie moje dziewczyny|każda jest o 70-80 lat młodsza niż jego żona 01:16:58:Moją ostatnią była blondynka, duża|i super gorąca, nie w twoim typie... 01:17:04:i jedziemy na to 01:17:07:Idź na to 01:17:10:Brak pomysłu co to znaczy 01:17:13:I dobrą częścią,|jest obraz na ścianie... 01:17:18:spadł, prosto na jej głowę|- Uderzył ją w głowę? 01:17:22:Uderzył, a ja nie zwolniłem 01:17:24:Wziąłem 2 aspiryny|a ona bawiła się jak z frisbi... 01:17:28:Jestem zmęczona, Marcus|Twoje chrapanie przeszkadza mi zasnąć 01:17:42:Zostaw mnie w spokoju, świrze|Jesteś wkurzony 01:17:46:Tym razem zapłacisz 01:17:50:Żółw|- Ty świnio 01:17:54:Robby, puść 01:17:58:Wyluzuj 01:18:00:Uspokój się, kolego 01:18:02:Jaki jest problem? 01:18:08:Strzała w stopie 01:18:10:Dlaczego walczysz?|- Nie zmagasz się ponownie? 01:18:14:Jak mogłeś?|To moja córka 01:18:16:Co zrobić?|- trząść z nią łóżkiem 01:18:19:Myślisz, że mógłbym to zrobić?|- Z nasz wszystkich, tylko Ty mógłbyś 01:18:24:Spałeś z matką Stimpsona|- Prawie go nie znałem, to był wasz znajomy! 01:18:29:Ona chwyciła moją frankfurterkę|Mówiłem ci 01:18:32:To jest jego córka, to jest różnica|- Ona i ja? 01:18:35:Może flirtowałem|Ale tylko po to żeby zwrócić Twoją uwagę 01:18:39:Co odnośnie jego chrapania?|- Też to słyszałam 01:18:45:Nie! Dwukrotnie?|- Słyszeliśmy nawet trzy pokoje z dala 01:18:50:Znasz Marka Twoja córka nie mogła by... 01:18:54:Nie to ona...|Wiesz o co mi chodzi 01:18:57:Co się stało z twoją głową?|- Gdy zakładałam pidżamę... 01:19:01:Wydawało mi się że jakiś zboczeniec|zagląda przez okno... 01:19:04:Więc chciałam zasunąć żaluzje|i potkną łam się 01:19:08:Koleś, to jest twoja córka|Nie mógłbym tego zrobić 01:19:14:Jasmine nie jest ze mną|ponieważ jestem sobą 01:19:17:Mam życie jak Lenny 01:19:20:O jak Lenny 01:19:23:Proszę. Wzięłam twój telefon 01:19:26:To był twój asystent 01:19:27:Zapytałam czy lot do|Mediolanu został odwołany... 01:19:29:Zrobił to przed tym jak|tutaj przyjechaliśmy! 01:19:32:On to powiedział?|Dlaczego to zrobił? 01:19:35:Więc on to zaplanował?|- nie powiem... 01:19:38:W swojej głowie wierzył, że to prawda 01:19:41:Nie denerwuj mnie Lenny,|Nie sprawdzaj wszystkich i wszystkiego 01:19:46:Albo znajdź czas|na trochę odpowiedzialności 01:19:48:Zrobię to|Masz rację 01:19:51:Myślałem, że będzie lepiej dla naszej rodziny|przebywać z normalnymi ludźmi niż w Mediolanie 01:19:57:Jesteśmy normalni?|- Bałem się powiedzieć, to było łatwiejsze od utrzymania sekretu 01:20:02:W każdym małżeństwie są sekrety 01:20:05:Mój jest tak że bardzo|cię kocham, bardzo 01:20:09:Roxanne, nasze dzieci stały się takie zepsute 01:20:14:Mamy nianię...|- Więc to jednak niania 01:20:18:Nie, one nie jest...|- oczywiście że jest nianią! 01:20:21:Kiedy kończy się linia?|- Kończy się po tym 01:20:25:Ona jest więcej|niż nianią 01:20:29:Dobrze, lina kończy się tutaj 01:20:32:Nigdy bym cię nie okłamał|Przyrzekam 01:20:36:Mężczyźni kłamią|Oni nie mogą być lepsi 01:20:40:Kurt kłamał za dużo|- co O.J. Simpson? 01:20:46:Proszę, niania|- Co z nią? 01:20:49:Czujesz coś do niej|- To nieprawda 01:20:53:Jestem żonaty. Na zawszę 01:20:55:Ale jeśli cieszyłem się|miłą rozmową... 01:20:58:kobieta pyta:|gdzie to albo gdzie to zdobyłeś? 01:21:03:Tak.|- Możesz rozmawiać ze mną 01:21:05:Kiedy? Zawsze jesteś zajęta 01:21:08:gdy przychodzisz do domu to zawsze jesteś zmęczona|Ty ledwo mnie dotykasz lub patrzysz na mnie 01:21:13:Brzmi jak stara baba 01:21:16:Deanne, ożeniłaś się z Umberto Denusio|jak tobie mówiłam 01:21:21:I gdybym miała zostać z nim,|to teraz ty byłabyś teraz w ciąży 01:21:26:Masz prawdopodobnie rację, kotku|Ja teraz zamilknę 01:21:30:Dziękuję 01:21:31:Może się pomyliłam|i przepraszam 01:21:35:Co jeśli zrobię wszystko każdego czwartku|w nocy? 01:21:39:W czwartek są Chirurdzy|ale w każdy inny dzień było by pięknie 01:21:44:Ponieważ wszyscy jesteśmy uczciwi,|muszę też być 01:21:50:Nie jestem współwłaścicielem|mebli ogrodowych 01:21:55:Nie będę nigdy więcej tam pracował 01:21:58:Zwolniłem się w kwietniu|I zmieniłem wynajmowany... 01:22:04:i zachowywałem się jak wielki szef,|nie myślcie sobie... 01:22:07:Nie powinieneś ukrywać się przed nami|przepraszam 01:22:12:Teraz kiedy jesteśmy tutaj... 01:22:14:Muszę coś wyznać 01:22:19:Wkładałem perukę|- Bez jaj 01:22:24:Ja również chcę się do czegoś przyznać 01:22:27:Jestem mężczyzną 01:22:30:Mówiłem ci 01:22:33:Nie, tylko żartuję 01:22:37:Jestem obrażona tym,|że tak wielu z was w to uwierzyło 01:22:40:Nie, powiedzieliśmy coś|- Swoją drogą... 01:22:43:Wiem to nie jest moje miejsce.. 01:22:46:ale wciąż jestem starsza niż inni|- Pewnie że jesteś! 01:22:53:Mimo kawałów i śmiechów|widzę dużo miłości tutaj 01:22:57:I z miłością przychodzi wrogość 01:23:01:Jak Rob mi powiedział tamtego dnia 01:23:05:To było straszne|I na zewnątrz byłam spokojna, ale w środku... 01:23:11:Gloria, nie nazywaj go socjopatą|z jakimiś kompleksami 01:23:18:Nie mów, że zrobił sobie fryzurę|wyglądającą jak brudny wacik 01:23:23:albo to, że jest jednym gejem z braci Jonas 01:23:28:Zrozumieli co masz na myśli 01:23:31:albo karzeł Filipino Fonzie|Nic nie powiedziałem 01:23:33:To jest mój faworyt 01:23:37:Życie jest trudne czasami|Wyboiste 01:23:41:Ale z rodziną i dziećmi|i niezaplanowanymi rzeczami... 01:23:47:ale to jest interesujące 01:23:49:Idąc przez życie, pierwszy akt|zawsze jest ekscytujący 01:23:52:Drugi akt... 01:23:55:tutaj przychodzi najgorsze 01:23:58:dlaczego nam mówisz to, że ona nigdy nie dostaje tego czego chce 01:24:03:Starałem się też 01:24:10:Grupowe przytulanie! 01:24:41:Utrzymaj swoją pozycję|- Nie wiem człowieku to jest szalone 01:24:44:Jest w porządku|Pracowałem cały ranek 01:24:47:Nic Ci nie będzie|- a powinno? 01:24:55:Skacz 01:25:04:Jeszcze raz! 01:25:06:To nie jest łaska,|ale dobra inwestycja dla mnie 01:25:10:Samochód, może być kopalnią złota 01:25:13:Nie powinienem brać twoich pieniędzy|- Nie musisz 01:25:17:Zrobiłem to samo|Znam właściciela Celitxa 01:25:20:Mogę poświadczyć to konto|Ten koleś jeździ Bentleyeami i ferrari 01:25:24:Jak poznałeś właściciela Celtixu? 01:25:26:Jestem liderem tej|dziewczęcej grupy zwiadowczej 01:25:29:Jeśli on chce zdobyć jej odznakę kucharza,|on da nam to konto 01:25:39:Gotowy na trochę rozrywki? 01:25:41:Tak, dawaj! 01:25:54:Trudne ale możliwe 01:26:04:Naprawdę chcesz to zrobić?|- Pięciu ode mnie przeciwko twojej piątce 01:26:08:Chłopcy pozostali w formie 01:26:13:Robideaux, dobrze cię widzieć|- Lenny 01:26:17:Patrzysz na mnie? Nie wiem 01:26:23:Chcemy po prostu zjeść arbuza i|zrelaksować się 01:26:27:Nie, nie uciekniecie jak łasica 01:26:30:Wiley uciekł ze szpitala|i jest chętny do wymierzenia sprawiedliwości 01:26:35:Podaj piłkę tutaj, Feder 01:26:38:Willey, pole golfowe było dobre? 01:26:42:Tak, pierwszy raz to słyszę|- Ok, Przepraszam 01:26:46:Chcesz trochę czegoś z górnej półki? 01:26:49:Tego też często nie słyszę 01:26:51:Zostaw nas z naszą rodziną,|chcemy spędzić razem wolny czas i zrelaksować się 01:26:55:Tak, oni się nas boją 01:26:58:Obawiamy się, że zjesz piłkę,|zanim zaczniemy grę 01:27:02:Ten sam stary Higgins,|On nie chce rozmawiać... 01:27:06:Reszty zapomniałem 01:27:09:Robbi ma skaleczoną stopę|dasz radę, co? 01:27:14:Myślę że Buzzer jest tutaj,|chce bym spróbował 01:27:18:Żebyśmy wszyscy spróbowali 01:27:21:Czy to był William Shatner? 01:27:24:Zróbmy to 01:27:28:Gra do 21 01:27:39:Dawaj 01:27:48:Chłopaki, patrzcie! 01:28:30:O to kolejny czarny,|który tutaj dorastał 01:28:33:Nie, ja jestem czarny|a ty ten kolejny 01:28:36:Nie, jestem czarnym stąd 01:28:39:Kiedy ludzie widzą mnie w sklepie,|zaczynają się bać 01:28:41:Gdy mnie widzą, zaczynają uciekać 01:28:44:Tak, to są moje białasy|- Jesteś stuknięty 01:29:01:Fuks 01:29:06:Obrona! 01:29:13:Na twojej gębie! 01:29:17:Chłopaki, ruch z 1978 01:29:51:Pokaż na co cię stać 01:29:54:WMCY 01:30:05:Co to jest?|Brzmi jak Alf uprawiający sex 01:30:34:Zmarnowałeś moje piwo! 01:30:37:Kochanie dlaczego zawsze myślisz, że chodzi o Ciebie? 01:30:40:Dlaczego zawsze jesteś takim dupkiem? 01:30:56:Nie wytrzymam więcej|- Nie mogę nawet oddychać 01:30:59:Czuję, że moje nogi już nie mogą 01:31:02:Chcecie pieprzonej kontuzji?|- Definitywnie 01:31:08:Nie mogę iść 01:31:10:Kotku|- Jestem wyczerpany 01:31:13:Wkrótce ktoś dostanie zawału serca 01:31:15:Co robisz? 01:31:17:To wszystko?|- Darth Vader, siadaj 01:31:21:Czy to jest lód od Firgillio? 01:31:25:Czy ty serio zabierzesz teraz|loda swojej córce? 01:31:28:Od Firgillio|Zostaw mnie w spokoju 01:31:30:Nie udław się, tato 01:31:33:Co ty na to aby twój i mój syn dołączyli? 01:31:36:Dobrze|- Gregi - Ja? 01:31:41:Dawaj, kochanie, potrafisz!|- Bailey 01:31:45:Niech ktoś kto ma butelkę|poczęstuje wodą 01:31:49:To Voss z V. 01:31:54:Mogę dotknąć twój brzuch?|Poczuć jak dziecko kopie, uwielbiam dzieci 01:31:58:Tak, śmiało|- Dzięki 01:32:05:To nie jest moje dziecko|tylko moja pierś 01:32:07:O, je też lubię 01:32:09:Hej, bez urazy 01:32:12:Dobrze, z 1960 do 1960 01:32:18:Stopy na linii tym razem 01:32:47:Kosz dla Hollywood 01:32:51:Twoja stopa była na linii! 01:32:53:To się nie liczy 01:32:55:Nie możesz|- Dobry strzał 01:33:00:Następne koszykarskie zwycięstwo 01:33:17:Dawaj Lenny 01:33:20:Rzucaj, tato 01:33:49:Nigdy nie spudłował takiego rzutu 01:33:58:Tak odchodzi Hollywood 01:34:03:Przepraszam, tato|Policzymy się z nimi za rok 01:34:05:Będę trenował jak wrócimy do L.A 01:34:07:To mój chłopak, chodź tutaj, kocham Cię 01:34:46:Lenny, myślałam, że nigdy|nie pudłujesz "bank shot"? 01:34:52:Pomyślałem, że Bailey musi się nauczyć wygrywać... 01:34:56:a Feder przegrywać 01:35:01:To było to miłe 01:35:14:Wiem, że będziecie smucić że,|przegraliśmy grę 01:35:17:I jesteś pijany|- Nie. Tak 01:35:21:Jest jedna rzecz, w której nas nigdy nie pokonają|- jaka? 01:35:26:Łucznictwo! 01:35:28:W tym jesteśmy naprawdę dobrzy 01:35:30:Ok, wszyscy|- Co robisz? 01:35:32:Ostatni, który zostaje wygrywa|- Uciekajcie! 01:35:38:Odsunąć się|Nie znowu! 01:36:03:Zabierz mnie ze sobą|Serio mnie tu zostawisz? 01:36:08:Nie! 01:36:27:Tłumaczenie:|zborek, ManiQ, bila17|Korekta i synchro:|ManiQ